autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
czwartek, 22 stycznia 2015
goniąc marzenia

Lubię kiedy sesja modowa opowiada jakąś historię. Gdy nie jest tylko prezentacją kolekcji czy nadchodzących tendencji. Zdarzają się naprawdę piękne sesje, bywają też spektakularne. By wspomnieć Tima Walkera, który opowiada swoje własne bajki, kreuje swój niepowtarzalny świat.

Dziś sesja, która ujęła mnie nie tyle swoją urodą, choć tę niezaprzeczalnie posiada, ile swoją filmowością. To jakby kadry z amerykańskiego filmu.
Fabuła jest prosta. Młoda kobieta z małym chłopcem wyrusza w świat by spełnić swoje marzenia: chce być piosenkarką. Goniąc marzenia, jadą przez Amerykę, zatrzymują się w miejscach bez nazwy, o których za chwilę zapomną. Kobieta ma ambicje, chce je zrealizować, więc nie poddaje się, walczy, chodzi na kolejne przesłuchania.
Chłopiec jest jej towarzyszem, świadkiem jej starań, marzeń, jej wysiłków i jej porażek. 
I znów: nadzieje, czekanie, rozczarowanie i... dalej w drogę.
Trzecim towarzyszem jest smutek, melancholia. 
Nie znamy zakończenia tej historii, nie wiemy czy jej się uda, czy gdzieś zaistnieje, czy ktoś ją odkryje, pozna jej talent (o ile go naprawdę posiada), czy będą szczęśliwi. Póki co, wciąż są w drodze, goniąc marzenia... 

To sesja 'Movie Stills' (Filmowe Kadry). Zrealizował ją w 2008 roku Peter Lindbergh dla włoskiej edycji 'Vogue'. W roli piosenkarki - Małgosia Bela.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Peter Lindbergh

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:41, piece_of_glass , moda
Link
wtorek, 13 stycznia 2015
Kate naturalnie

Peter Lindbergh fotografuje kobiety jak nikt inny. 
Są piękne, ale są też prawdziwe.

 

fot. Peter Lindbergh

Tę twarz znamy niemal do znudzenia, widzieliśmy ją setki tysięcy razy. Jedni uwielbiają, drudzy uważają za fenomen przeciętności. A jednak nikt nie pozostaje obojętny. W świecie mody jest ikoną, zdobiła wiele okładek, zrobiła mnóstwo sesji, edytoriali, reklam. I wydawać by się mogło, że niezwykle trudno będzie ją sfotografować inaczej niż ktokolwiek wcześniej.

Fotograf i modelka spotkali się nie pierwszy raz. Lindbergh fotografował już Kate Moss w początkach jej kariery. To były inne kadry, siłą rzeczy. 

W fotografii Lindbergha uwaga skupia się często na twarzy, oczach. Są równie ważne co celebrowana przezeń kobiecość, jej tajemnica, jego fascynacja.

 

 

 

 

 

fot. Peter Lindbergh

Dziś, w tych przedziwnych czasach, sensacją stają się zdjęcia bez (większej) ingerencji photoshopa. To dlatego wszyscy mówią o tych kadrach. Mówię i ja, choć powodem jest głównie podziw dla mistrza obiektywu. Co nie zmienia faktu, że kilka z kadrów tej czarno-białej sesji bardzo mi się podoba.  


 

 

fot. Peter Lindbergh

I like photo na facebooku - zapraszam.

20:23, piece_of_glass , moda
Link
poniedziałek, 05 stycznia 2015
nagi Bradley Cooper

Albo: malarskie kadry Tima.

 

fot. Tim Walker; Mark Ruffalo jako David Hockney

Rok 2015 dopiero co się zaczął, a pewien magazyn już serwuje nam zestawienie naj. Tym razem chodzi o najlepsze role hollywoodzkich gwiazd, które w znaczny sposób mają odmienić ich emploi, a tym samym nasze postrzeganie ich aktorstwa. Mowa o Best Performances 2015, liście opublikowanej w lutowym numerze W Magazine. Jak rzeczywiście będzie i czy W Magazine się nie pomylił w tych swoich wyróżnieniach, o tym przyjdzie nam się przekonać w ciągu najbliższych miesięcy, kiedy większość filmów będzie dostępna w dystrybucji w naszym kraju.

A cała sprawa jest o tyle dla mnie ciekawa, że to numer filmowy W Magazine, do którego realizacji zaproszono naszego ulubionego (jednego z wielu naszych ulubionych, bądźmy szczerzy) fotografa. Fotografa, którego nie obawiałabym się nazwać geniuszem. Ponieważ jest niepowtarzalny i zaskakujący, odważny, obdarzony niezwykłą wyobraźnią. Jedyny w swoim rodzaju - Tim Walker

Do realizacji tej sesji Tima Walkera zainspirowała twórczość Davida Hockneya, brytyjskiego malarza i fotografa, mieszkającego i tworzącego od wielu lat w Los Angeles. Stąd intensywność, jaskrawość barw, stąd obrazy składane z kilku polaroidów, pop-art i sztuka nowoczesna. I nuta szaleństwa, nieobca zarówno Walkerowi, Hockneyowi, jak i wielu kreacjom aktorskim, stworzonym przez bohaterów i bohaterki sesji. A przed obiektywem zagościli między innymi: Keira Knightley, Benedict Cumberbatch, Jessica Chastain, Scarlett Johansson, Julianne Moore, Ethan Hawke, Steve Carell, Edward Norton, Michael Keaton czy Meryl Streep, by wymienić tylko kilka nazwisk. (Ciekawe czy potraficie ich rozpoznać na tych zdjęciach).

Sesja jest nieco surrealistyczna. Wyróżnia ją niesamowita siła koloru. Powtarzają się motywy słoneczników (odwołanie do szaleństwa innego słynnego malarza van Gogha?), estetyka retro w stylu lekko psychodelicznych lat 70. A jeśli ktoś zna sztukę Hockneya dostrzeże wiele podobieństw, odwołań, cytatów w tych zdjęciach, które są zarazem bardzo w stylu Walkera.

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Tim Walker

I jasne, że niezwykłe są tu scenografie, kostiumy, charakteryzacja (choć znamy przecież jeszcze bardziej szalone sesje Walkera), ale są też kadry bardzo oszczędne, w których zamknięta jest tylko postać aktora - te również przemawiają z wielką siłą.

 

 

 

 

 

 

 

fot. Tim Walker 

No tak, i jeszcze Bladley Cooper w negliżu (wybaczcie nieco prowokacyjny tytuł notki, samo zdjęcie Coopera jest... co najmniej poprawne).
W sesji wykonano blisko 40 portretów. Sięgnijcie zatem po W Magazine albo zajrzyjcie na stronę internetową magazynu, by obejrzeć jeszcze więcej.
Czytelnikom zaproponowano również kilka różnych okładek magazynu. Trudno byłoby mi się zdecydować na jedną.

 

fot. Tim Walker

ps. tak jakoś się złożyło, że sesją Walkera z Tildą Swinton kończyłam rok 2014. 2015 witam też Timem filmowym. Zapowiada się dobry rok!  

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:07, piece_of_glass , film
Link
czwartek, 01 stycznia 2015
na początek

Zanim wskoczymy znów w wir codziennych zajęć, zadań, terminów i ciągłego niedoczasu - usiądźmy na chwilę.
Ta chwila ciszy i spokoju jest nam potrzebna. Tu i teraz.

O czym marzysz?
Co planujesz w nowym roku?
Co się udało w minionym?

Zamknij 2014. On już był, co się stało to się stało. Nie wróci.
Otwórz 2015. Nowe możliwości, nowe wyzwania, nowe spotkania.
I całe mnóstwo pięknych obrazów. To ostatnie mogę Ci obiecać, tylko musisz spełnić jeden warunek: zaglądaj na blog (i na profil na facebooku).

Dziękuję Wam za 2014 i wcześniejsze lata. 
Ciąg dalszy nastąpi.
 

fot. Jodi Wilson

I like photo na facebooku - zapraszam. 

16:21, piece_of_glass , one photo
Link