autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
środa, 28 grudnia 2011
2011 w zdjęciach

A dokładniej w fotografii prasowej.
Nie, tym razem nie World Press Photo, choć zapewne niektóre z tych kadrów pojawią się w kolejnej edycji tego konkursu.
Agencja Reutera zrobiła własne zestawienie 100 najlepszych ich zdaniem zdjęć mijającego roku. Za każdym z nich inna opowieść, za każdym ułamek sekundy zatrzymany w czyimś kadrze. Czasem przypadkiem, czasem pilnie wypatrzony i wyczekany. Ale to nieistotne.

Dla mnie ważne jest to co te zdjęcia mówią, o jakim świecie opowiadają.
Ktoś powie: to pogoń za sensacją, ludzkie tragedie, katastrofy.
Ale ja widzę coś jeszcze.
Widzę człowieka.
Jego siłę, zmagania, możliwości, spokój.
Ale też bezradność, szok, niedowierzanie.

Życie.
Od początku, od pierwszych nieświadomych gestów po ostatni lot ku ziemi.
Zajrzyjmy za kulisy 2011.

fot. REUTERS/Jason Lee 

fot. REUTERS/Allison Shelley

 

fot. REUTERS/Barry Malone

 

fot. REUTERS/Denis Balibouse 

 

fot. REUTERS/Eric Thayer

 

fot. REUTERS/David Angell

 

fot. REUTERS/David Gray

 

fot. REUTERS/Carlos Gutierrez

 

fot. REUTERS/Damir Sagolj 

 

fot. REUTERS/Jo Yong-Hak 

 

fot. REUTERS/Afolabi Sotunde 

 

fot. REUTERS/Arnd Wiegmann 

 

 fot. REUTERS/Athar Hussain

 

fot. REUTERS/Edgard Garrido  

Widzę szczegóły, jak zawsze na nich skupia się moje oko.
Żółte sznurówki Japończyka w domu z kartonów.
Ogromne oczy dziewczynki patrzącej na rannego wujka.
Upadek Ikara - o czym myślał gdy tak leciał?
Laptop na końcu świata.
Nieświadome gesty malucha, który właśnie przyszedł na świat.
I jaki to świat?

Warto poczytać opisy tych zdjęć - tutaj - one wiele tłumaczą, dookreślają, wyjaśniają.

Fotografia prasowa rządzi się swoimi prawami. Pokazuje tylko część świata, wybrane wydarzenia, w określony sposób. Ale to nie zmienia faktu, że mówi o naszej współczesności bardzo wiele.
Warto zobaczyć wszystkie te zdjęcia, choć ostrzegam - niektóre są bardzo drastyczne.

A brytyjski 'Guardian' prezentuje swoją 16 wybranych zdjęć z 2011. Też warto obejrzeć - tutaj.

fot. Rich Lam/Getty Images

I like photo na facebooku - zapraszam.

19:06, piece_of_glass , odkrycia
Link
wtorek, 27 grudnia 2011
urodziny

Blog I like photo ma już 4 lata!

Dokładną datę jakoś przegapiłam w tym roku, ale co fakt to fakt.
W zeszłym roku rozpisałam się nieco, dziś tylko odnotowuję z niemałym zdziwieniem, że to już tyle czasu.
Cóż...
I CDN. Mam nadzieję.

I dziękuję za zaglądanie tutaj.


fot. www.humanssince1982.com

I like photo na facebooku - zapraszam.

14:03, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 grudnia 2011
życzenia

Zwykle składałam Wam życzenia na moim blogu I like design.
Ale wiem, że wiele osób wcale tam nie zagląda (choć polecam! też sporo pięknych zdjęć).
Zatem w tym roku, by nikt nie poczuł się pokrzywdzony piszę tu.

Moje Drogie i Moi Drodzy!
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia Wam życzę.

A w Nowym Roku udanych kadrów, pięknych plenerów, niezapomnianych chwil, dobrego światła...
Niech się spełniają Wasze marzenia, nie tylko te fotograficzne.

A po inspiracje wiecie gdzie zaglądać, prawda? ;)



fot. via: www.shorpy.com

Tak, na stronę Shorpy też, ale blog I like photo zaprasza nieustająco, także na facebooku.

20:08, piece_of_glass , vintage
Link
środa, 21 grudnia 2011
zimowa magia

Winter Magic.
Tak nazywa się projekt pewnego fotografa, który podbija świat.

To był początkowo zupełnie prywatny pomysł, który rozrósł się dość nieoczekiwanie w międzynarodową kampanię.


fot. Per Breiehagen 

Pewnego razu Per Breiehagen, fotograf, postanowił sfotografować swoją trzyletnią córkę Anję w roli elfa.
Piękne zimowe krajobrazy Minnesoty i mała urocza dziewczynka w czerwonej czapie. Słodki obrazek.
Fotografia posłużyła mu za świąteczną kartkę, którą rozesłał znajomym.
Wkrótce okazało się, że pomysł bardzo się podoba i Per opracował większy projekt.
Z czasem sztucznego (plastikowego) renifera z pierwotnego zdjęcia zastąpił prawdziwy, a plenerem stał się rodzimy kraj fotografa.

 

 

 

fot. Per Breiehagen 

Per Breiehagen pochodzi z Norwegii, bliskie mu są przeróżne nordyckie opowieści i postanowił wykorzystać je jako inspirację do swojego zadania.
Zdjęcia trafiły do Getty Images i już wkrótce można je było zobaczyć w niejednej kampanii reklamowej na całym świecie.
W zeszłym roku zdjęcia zakupiono do kampanii włoskiej firmy Chicco (produkty dla dzieci). W tym roku Breiehagen również dostał zlecenie od Chicco, na kolejną kampanię zimową. Możliwe więc, że niebawem zauważycie gdzieś tę małą dziewczynkę w wielkiej białej przestrzeni.


 

fot. Per Breiehagen 

Trzeba przyznać, że ta opowieść o małej, dzielnej dziewczynce w wielkim zimnym krajobrazie ma sporo wdzięku, choć nie ustrzeżono się niestety przed kilkoma koszmarnie kiczowatymi kadrami. Ale kto wie - może takie było życzenie klienta? Albo i sam fotograf nie szedł za swoją myślą, tylko postanowił zrobić kilka obrazków na sprzedaż. I nic w tym złego, takie jego prawo. Całe szczęście, że powstało także kilka innych.

 

 fot. Per Breiehagen 

Więcej zdjęć można obejrzeć na stronie fotografa, zakładka: special projects.
A o szczegółach projektu można przeczytać tutaj.

 


fot. Per Breiehagen

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:35, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (6) »
czwartek, 15 grudnia 2011
spotkanie

Muzeum na pustyni Gobi.
Brzmi nieco absurdalnie, a jednak to fakt. Mowa o muzeum w mieście/na wyżynie Ordos (Chiny - Mongolia Wewnętrzna).
Bardzo interesujący projekt, o którym więcej możecie przeczytać tutaj.

A ja wspominam o nim tylko dlatego, że w materiałach o nim znalazłam takie oto zdjęcie.

 

fot. Iwan Baan, via: www.dezeen.com

Nie wiem, coś w nim jest.
Spotkanie ze światłem? Z kosmosem? Z nicością, pustką?
Spotkanie tradycji i nowoczesności, a może też i przyszłości?
Niezwykłe jest ono dla mnie i bardzo mi się podoba.

A tak wygląda bryła muzeum.


fot. Iwan Baan, via: www.dezeen.com

I like photo na facebooku - zapraszam.

22:02, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2