autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
wtorek, 18 grudnia 2012
pierwszy raz i 5.000

Po raz pierwszy w historii fotografii płatki śniegu sfotografował Wilson Bentley.
Był rok 1800 1900, a może 1902. 
 

fot. Wilson Bentley


Wspomniałam już ten fakt kiedyś na blogu, pokazując współcześnie zrobione fotografie płatków śniegu, w ujęciu Kennetha Libbrechta.

Wilson Bentley był poniekąd szaleńcem, stojąc godzinami na mrozie i fotografując coś co pod wpływem dotyku czy oddechu po prostu znika.
A jednak nie zaprzestał swej pasji graniczącej z manią i tropił, klasyfikował i uwieczniał zamrożone gwiazdki.
A skąd cyfra 5000? Ponoć tyle płatków śniegu udało mu się sfotografować.
I każdy był inny. Fenomen natury.

 

 

 

 

 

fot. Wilson Bentley

A jeśli ktoś ciekaw jak to z Wilsonem Bentleyem i śniegiem było, można zajrzeć tutaj albo tutaj.

 

 

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:38, piece_of_glass , vintage
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 grudnia 2012
5 urodziny

Tak naprawdę to 6. Ale że liczę po swojemu, to 5.

Dokładnie sześć lat temu, 13 grudnia wieczorem usiadłam przed komputerem i postanowiłam, że będę prowadziła blog o fotografii.
Potem wpadł mi też pomysł pisania o designie, więc powstał blog-bliźniak. Był 2007 rok.
I tak to już trwa ponad pięć lat. Liczę pięć, bo właściwie ten grudzień trudno liczyć jako cały rok. 

Zaczęłam tym zdjęciem autorstwa Paolo Roversiego.
Kto z was pamięta? 

 

fot. Paolo Roversi

Pora na podsumowanie? Nie, jakoś nie potrafię. Wciąż mam wrażenie, że nie dotknęłam nawet połowy tematów które mnie interesują, nie pokazałam nawet jednej setnej zdjęć, które uważam za ciekawe, intrygujące, ważne. Choć nie tylko takie tu się pojawiają.

Niektórzy klasyfikują ten blog jako zajmujący się fotografią modową. Ok, ale to nie wszystko! To dużo za mało. Owszem, moda mnie interesuje, był czas gdy przeglądałam całe mnóstwo modowych sesji, ale to tylko mała cząstka tego o czym chciałabym tu na blogu opowiadać.

Moje plany były i są bardzo ambitne, aż za bardzo pewnie, i stąd długie przerwy w pisaniu, bo zamiast na gorąco napisać co myślę, zaczęłam uważać, że post powinnam przygotować, zagłębić się w temat, choćby po to by się nie skompromitować. Tak, tak, małe wpadki też zaliczyłam tutaj.
A od relacji na gorąco jest profil facebookowy bloga I like photo

Uczę się cały czas. Oglądam cały czas. Poznaję nowych fotografów, nowe zdjęcia, wracam do swoich ulubionych, patrzę na zdjęcia dobrze znane, należące do kanonu i odczytuję je na nowo. Fotografia pozostaje moją pasją. 
Nadal zdarza się, że łowię w sieci prawdziwe perły.
I dużą przyjemnością jest dla mnie dzielenie się swoim zachwytem.
To dlatego prowadzę I LIKE PHOTO.
Nie da się ukryć, że sieć wciąga i zasysa. A na półce czeka na recenzję stos książek o fotografii...

Zatem... będzie ciąg dalszy.
Taki mam plan.
Mam nadzieję, że czas też się znajdzie.

 

fot. Paolo Roversi

Tymczasem dziękuję, że zaglądasz tu do mnie, kimkolwiek jesteś.
Cieszy mnie każda osoba która czyta, przegląda, odkrywa wraz ze mną fascynujący świat sztuki pisanej światłem.
Pozdrawiam Cię serdecznie!

A jeśli chcesz się podzielić opinią, masz uwagi, znalazłaś/eś coś ciekawego - napisz: piece_of_glass(at)gazeta.pl albo daj znać na facebooku.

I jeszcze drobiazg - prezent dla tych co kochają fotografię.
Na facebooku założyłam folder-album w którym będę zbierać książki o fotografii, fotografach albo z fotografią w tle. Książki, które warto znać.
Część z nich już recenzowałam, inne znam dobrze, jeszcze inne czekają na przeczytanie i opisanie. Polecam waszej uwadze.

I like photo na facebooku - zapraszam.

18:27, piece_of_glass
Link Komentarze (3) »
czwartek, 06 grudnia 2012
głowa do góry!

Tak całkiem niedawno pisałam o niebie, a tu temat powraca, choć w nieco innej postaci.
Ale znów powiem: głowa do góry! tam patrz!


fot. David Stevenson

Oto przed wami kilka wybranych zdjęć autorstwa Davida Stevensona. 
Fotograf ten spędził sporo czasu zadzierając głowę do góry.
I to co zobaczył zamknął w kadrze.

W latach 1993-2005 zajął się... kopułami. 
'Visions of Heaven: The Dome in European Architecture' - ten album to efekt jego pracy.

 

 

 

 

 


fot. David Stevenson

Wizje nieba oczami twórców kościołów, meczetów, synagog.
Zwykłym ludziom przybliżać ideę nieba, wszechświata, kosmosu próbowali architekci, malarze; poszukując przy tym piękna, harmonii, symetrii.

Efekty zaskakująco piękne.
Czasem jak szkiełka w kalejdoskopie, czasem niczym najcenniejsze klejnoty. 

 

 

 

 

 

fot. David Stevenson

Podobny, ale już odrobinę odmienny był kolejny projekt Stevensona. 
W latach 2003-2009 znów patrzył w górę, a jego uwagę skupiły sklepienia.
Tak powstał album 
prezentujący rozmaite rodzaje sklepień.
'
Heavenly Vaults: From Romanesque to Gothic in European Architecture'
Nie da się ukryć, że największe wrażenie robią te gotyckie - arcydzieła anonimowych twórców katedr. (O tym projekcie wspominałam kiedyś na bliźniaczym blogu I like design). 

Podejrzewam, że każdy kto widział te zdjęcia następnym razem będąc w podobnym miejscu, budowli, skupi się już nie tylko na tym co ma przed sobą, na wprost czy po bokach, ale spojrzy śmiało w górę tam właśnie szukając piękna.

 


fot. David Stevenson 

I like photo na facebooku - zapraszam.

22:13, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (1) »