autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
wtorek, 31 maja 2011
mała księżniczka

Był Mały Książę to jest i Księżniczka.
Ale pewnie nigdy się nie spotkają.


 

 

 

 

fot. Lissy Elle

To zdjęcia kolejnej bardzo młodej osoby, która całkiem dobrze się bawi fotografią, jak i różnymi programami graficznymi.
Lissy Elle z Kanady.
Na jej stronie można zobaczyć więcej zdjęć, a jej profil na flickrze ujawnia, że nie jest to wcale grzeczna dziewczynka.
Jej wyobraźnia, jej świat, jej zdjęcia to opowieść o porzucaniu bezpiecznego świata dzieciństwa, o przekraczaniu granic, wchodzeniu w dorosłość.

Niektóre zdjęcia są nieudane, pretensjonalne i nieciekawe. Inne szokują, zadziwiają, zastanawiają.
Ale oglądane jako całość stanowią ciekawy zapis świadomości młodej, twórczej dziewczyny.

 

fot. Lissy Elle

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:53, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 29 maja 2011
W poszukiwaniu światła

Corry DeLaan zabiera nas na fotograficzną wyprawę w poszukiwaniu światła.
Wstajemy wraz z nią bladym świtem by zatrzymać w kadrze holenderską zimę, zatrzymujemy się na drodze gdzieś w Niemczech by sfotografować niezwykłe chmury.

DeLaan na przykładach własnych zdjęć opowiada i zarazem pokazuje kiedy i gdzie można znaleźć niezwykłe światło.


 

Na początku przypomina kilka podstawowych zasad fotografowania w ogóle, by później przejść do bardziej konkretnych tematów.
Opowiada o „niebieskiej godzinie”, wschodach i zachodach słońca, fotografowaniu w samo południe i w nocy.
Sporo uwagi (cały rozdział) poświęca też fotografowaniu we mgle, ale i robieniu zdjęć w czasie innych zjawisk pogodowych. Nie ukrywa też, że jedną z jej ulubionych pór roku jest zima. Jeden z ostatnich rozdziałów opowiada też o fotografii czarno-białej.

Ale wiele uwagi w tej książce poświęca się też emocjom.
Autorka podkreśla, że zdjęcia które robimy mają wyrażać nas samych, nasze uczucia, stan ducha.

Mówi wprost: rób zdjęcia dla siebie, poznawaj siebie poprzez swoje zdjęcia, obrazy które zamykasz w kadrze.
Zachęca by mieć odwagę spojrzeć po swojemu na świat, by się odróżniać, a także by, w następnej kolejności, wychodzić poza swoje postrzeganie świata i próbować nowych rzeczy, przełamywać schematy i różne zasady. A to wszystko po to by zatrzymać widza, obudzić jego ciekawość.

Trzeba podkreślić, że książka „W poszukiwaniu światła” zasadniczo skupia się na fotografii krajobrazowej i przyrodniczej.
Oprócz podpowiadania jak i gdzie znaleźć idealne światło, autorka podrzuca też kilka rozwiązań technicznych (takich jak filtr połówkowy szary, HDR, warstwy w Photoshopie), które mogą pomóc nam w wykonaniu pożądanego kadru.
Podkreśla jednak wyraźnie, że są to jedynie wskazówki, które mogą się okazać pomocne, ale nie są to jej zalecenia, którym trzeba się bezwględnie podporządkować.
Każdy fotografujący musi bowiem sam odnaleźć własne środki wyrazu i sposoby na to by przekazać to co widzi i co czuje.

Corry DeLaan: W poszukiwaniu światła.
Wyd. Helion

Notka sponsorowana.
Dziękuję Wydawnictwu Helion za książkę i możliwość jej zrecenzowania.


12:51, piece_of_glass , książka
Link Komentarze (2) »
piątek, 27 maja 2011
dziecko i las

Jak różnie można odczytywać obraz, fotografię.

Jest takie zdjęcie, które kiedyś bardzo lubiłam.
Zrobiłam sobie nawet odbitkę, słabej jakości co prawda (bo było to ksero z jakiegoś albumu fotograficznego), oprawiłam i powiesiłam na ścianie.
Fotografia okazała się być kontrowersyjna i usłyszałam opinie bardzo odmienne od mojej. Mało tego, ktoś nawet zapytał jak ja mogłam powiesić je na ścianie i co dzień na nie patrzeć.

Dla mnie to zdjęcie opowiada o bliskości z naturą, o ufności dziecka, które w tym lesie, wśród drzew i liści czuje się bezpiecznie, niczym w domu.
Ta fotografia jest dla mnie nawet w pewien sposób bajkowa.


fot. Wynn Bullock

Niektórym to samo zdjęcie kojarzyło się z miejscem zbrodni i jakąś okropną historią.
Nie chciałam tego słuchać.
I być może także dlatego kiedyś napisałam tu na blogu, że nie lubię rozmawiać o zdjęciach...
A jednak to robię. Bo przecież nawet niewiele pisząc o prezentowanych tu zjęciach też coś poprzez sam fakt wyboru i prezentacji mówię o tym co mi się podoba, co mnie porusza.

I dziś gdy zupełnie przypadkiem natrafiłam na to zdjęcie nadal widzę to samo: dziecko odpoczywające w lesie. Widzę spokój, ufność. I las, do którego sama chętnie bym się wybrała na spacer.

Tak więc ryzykuję i pokazuję to zdjęcie na blogu.
A czy się spodoba to już zupełnie inna sprawa.

I like photo na facebooku - zapraszam.

11:38, piece_of_glass
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 maja 2011
Rene Burri

Rene Burri to jeden z najważniejszych fotografów drugiej połowy XX wieku.
Ten szwajcarski fotograf dla wielu jest autorem słynnego zdjęcia Che Guevary z cygarem, ale ja najbardziej lubię to zdjęcie poniżej.
(Ale o tym już kiedyś wspominałam).

 

fot. Rene Burri

Burri przyszedł na świat w 1933 roku w Zurychu. Tam studiował w School of Applied Arts, później odbywał służbę wojskową w trakcie której zajmował się filmem jako dokumentalista, ale też w tym właśnie czasie w jego ręce wpadła Leica. Portrafił ją docenić, bo fotografował w zasadzie od dziecka. Jedno z jego najwcześniejszych zdjęć to ujęcie Winstona Churchilla z czasie wizyty w Zurychu. Fotograf miał wówczas lat 13.

Lata 50-te to dla Burri czas wielu podróży po świecie od Bliskiego Wschodu przez Europę aż po daleką Japonię czy Brazylię.
Jego zdjęcia chętnie publikowały magazyny ilustrowane takie jak 'Life', 'New York Times', 'Paris Match' czy 'Look', 'Stern'.

W 1959 rozpoczął pracę dla agencji Magnum.
Od tego momentu zamknął w kadrach zbrojne konflikty z Kambodży, Korei, Wietnamu, Egiptu, Syrii, Libii i Chin.

Często wspomina się jego reportaż w powojennych Niemiec. Album powstał niedługo po tym jak Niemcy i Europę przedzielił słynny berliński mur.
Porównywanie go z 'Amerykanami' Roberta Franka jest nieco na wyrost, ale album pozostaje interesującym dokumentem swego czasu.

Rene Burri jest wybitnym dokumentalistą, ale równie znakomitym potrecistą.
Bo w centrum jego fotografii jest zawsze człowiek.


 

 

 

fot. Rene Burri

Ale zafascynowała go także współczesna architektura.
Stąd jego znajomość z Le Corbusierem, Luisem Barraganem i Oskarem Niemeyerem oraz album 'Brasilia'.

Znakomite są jego zdjęcia, na których pokazuje monumentalne piękno nowoczesnych budynków kontrastując je z nieco zagubionymi w tym krajobrazie istotami ludzkimi.

 

 

 


 fot. Rene Burri

A dlaczego wspominam tego fotografa?
A to dlatego, że w moje ręce wpadła publikacja '100 Photos of Rene Burri' wydana przez Reporters Without Borders. I tak sobie myślę, że jeśli nie macie w waszych zbiorach albumu z fotografiami Burri to na początek warto sięgnąć po to wydawnictwo.
Szukajcie na półce czasopism fotograficznych w empiku. Na okładce ta twarz.


 fot. Rene Burri

Tak, to właśnie to słynne zdjęcie Che.
(Choć mi on do złudzenia przypomina George'a Clooneya - podobny, no nie?)

Ale by Rene Burri nie kojarzył wam sie wyłącznie z Che to jeszcze dwa kadry.
Pierwszy z Chin, drugi z Meksyku.


 


 fot. Rene Burri

A jeszcze więcej zdjęć Burri znajdziecie na stronie agencji Magnum.
Zajrzyjcie koniecznie.

I like photo na facebooku - zapraszam.

21:44, piece_of_glass , mistrzowie
Link
wtorek, 17 maja 2011
akordy

Światło.
Cisza.
Dźwięk.

Paryż 1958.
Duke Ellington w obiektywie Hermana Leonarda.


fot. Herman Leonard

I like photo na facebooku - zapraszam.

22:04, piece_of_glass , vintage
Link
 
1 , 2