autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
poniedziałek, 28 maja 2012
świetliki i czas

Potrzeba czasu by sfotografować świetliki.
Próbowaliście kiedyś?
Pewien Japończyk, Yuki Karo, spróbował.

I wyszło mu to znakomicie.

 

 

 

 

 

fot. Yuki Karo

I like photo na facebooku - zapraszam.  

22:42, piece_of_glass , odkrycia
Link
niedziela, 27 maja 2012
Kyle i żywioły

Ten chłopak ma 20 lat.
Jeśli akurat nie rozwozi pizzy to robi zdjęcia.
Są to przeważnie autoportrety.
A autoportret to sztuka niełatwa.

 

fot. Kyle Thompson

W przypadku Kyle'a Thompsona jest jednak inaczej.
Jego autoportety, jego zdjęcia są niezwykłe, przejmujące, niepokojące.
Oto amerykański spadkobierca romantyków.
W ciągłym poszukiwaniu niewytłumaczalnego, spotkania z nieznanym.
Szukając i odnajdując swoje miejsce w naturze.

 

 

 

fot. Kyle Thompson

Kyle lubi igrać z ogniem, a nieraz także z wodą.
Przytula policzek do ziemi, nasłuchując jej oddechu.
Jest dzieckiem natury, cały czas blisko niej.
Nie boi się ryzyka.


 

 

fot. Kyle Thompson

O sobie mówi, że lubi opuszczone domostwa i opustoszały las.
Inspiruje go muzyka, sztuka i otoczenie w którym żyje.


 

 


fot. Kyle Thompson

Co ciekawe zarówno zdjęcie jak i aranżację wykonuje sam, bez żadnej pomocy.
Zdarza się, że pomysły na zdjęcia zapisuje sobie, rysuje w notatniku.

 

fot. Kyle Thompson

Kyle mieszka w stanie Illinois. Fotografować zaczął niecały rok temu. Po prostu zaczął realizować na flickr projekt 365 (czyli 1 foto dziennie, coś w rodzaju fotograficznej dokumentacji z życia; pomysł wart uwagi, choć bardzo wymagający).
Jego projekt 365 można śledzić tutaj, portfolio Kyle'a znajdziecie tutaj.

 

 

fot. Kyle Thompson

I like photo na facebooku - zapraszam. 

11:35, piece_of_glass , odkrycia
Link
środa, 23 maja 2012
Nigel Parry_portety

A Ty komu poleciłaś/eś blog I like photo?
Tak zapytałam na facebookowym profilu bloga dodając zdjęcie Clinta Eastwooda.

Autorem zdjęcia jest bohater poniższej notki.
Clint wykonał swoją robotę, jak widzicie na zdjęciu podzielił się wiadomością o świetnym blogu z młodszym kolegą. Polecam pójść w jego ślady ;)
Tyle tytułem krótkiego i (niezupełnie serio) wstępu.


fot. Nigel Parry

Nigel Parry robi znakomite portrety.
Ale, co ciekawe te najlepsze są portretami mężczyzn.
Tak jest przynajmniej w moim odczuciu i chyba się nie mylę.
Trochę tak jak jakby zabrakło pomysłu na to jak w interesujący sposób sfotografować kobietę (nie skupiając się li i wyłącznie na jej mniej lub bardziej zmysłowym i seksownym ciele). Susan Sarandon poniżej uznajmy za wyjątek potwierdzający regułę.


fot. Nigel Parry

Co nie zmienia faktu, jako się rzekło, że męskie portrety autorstwa Parry'ego są genialne.
Każde zdjęcia to odrębna opowieść.
Opowieść o człowieku, o życiu i sławie.


 

 

 

 


 

 

 

fot. Nigel Parry

Kim jest Nigel Parry?
Swoją karierę rozpoczął w Londynie, by w 1994 przenieść się do Nowego Jorku.
Specjalizuje się w fotografii sławnych ludzi (fajna robota, ten dopiero ma znajomych, co nie?)
Współpracuje z uznanymi magazynami, a także z wytwórniami filmowymi i muzycznymi.

 


 

 

 

 


 


fot. Nigel Parry 

Więcej na stronie fotografa.
Warto też zajrzeć tutaj i tutaj.

 

 

fot. Nigel Parry

I like photo na facebooku - zapraszam. 

11:54, piece_of_glass , portret
Link
niedziela, 20 maja 2012
World Press Photo 2012

W zeszłym roku nie pisałam o wystawie, ponieważ nie poszłam jej zobaczyć. W tym roku znów na ostatnią chwilę, ale zdążyłam.
Jak zawsze zdjęcia wyróżnione w konkursie World Press Photo robią porażające wrażenie.

 

fot. Rémi Ochlik

 

fot. Koichiro Tezuka

 

fot. Yuri Kozyrev

World Press Photo to konkurs prasowej fotografii reportażowej, a więc często takiej która wymaga obecności fotografa w samym centrum wydarzeń, w oku cyklonu niemalże. Celowo nie piszę 'w sercu wydarzeń', bo niejednokrotnie miałam wrażenie, że tego serca tam nie ma. Bynajmniej nie zarzucam żadnemu fotografowi obojętności, ale mam wrażenie że tam, na polu walki, w centrum żywiołu wydarzeń liczy się oko i ręka, której palce naciskają na spust migawki. Serce trzeba wyłączyć, emocje wyłączyć, głowa też nie obejmie tego co się dzieje.

 

fot. Niclas Hammarström

 

fot. Damir Sagolj

Bo zaskakujący jest wciąż ten świat.
Świat w którym nic nie można poradzić gdy przyjdzie tsunami.
Świat w którym jeden fanatyk morduje bezbronnych młodych ludzi w imię swojej paranoi.
Świat w którym śmierć nadal jest widowiskiem, dla jednych rzeczywistym (Iran), dla drugich telewizyjnym.
Świat w którym dziewczynki, wciąż dzieci, zmusza się do małżeństwa
.

 

fot. Stephanie Sinclair

Ale jest to też świat piękna przyrody. Świat w którym człowiek wciąż trwa, wciąż nie poddaje się. Nie rezygnuje w obliczu katastrofy, niezależnie czy jest to trzęsienie ziemi, tsunami czy choroba najbliższej osoby. Poruszające obrazy.

 

fot. Johnny Haglund

 

fot. Vincent Boisot

World Press Photo to wystawa, która przypomina w jakim świecie żyjemy.
Przypomina często boleśnie, bezpardonowo, bezpośrednio.

Wystawa która, o ile się zdobędziemy na taką refleksję, pozwala uświadomić sobie w jak dobrym miejscu żyjemy, tu i teraz, a nie tam w świecie.

 

fot. Brent Stirton

 

fot. Tomasz Lazar

 

fot. Alexander Taran

Wychodzę z wystawy na słoneczne, ciepłe popołudnie. Mam mieszane uczucia.
Przed oczami wciąż pojedyncze kadry, które w jakiś sposób mną zawładnęły.
To wcale nie jest zdjęcie, które wygrało w tym roku. Ono, pomimo że jest poruszające, pozostawia mnie obojętną. Ale są inne, które zapamiętam na długo. To te które ilustrują ten post.


 

fot. Laerke Posselt

I nie rozumiem.
Ani świata, ani tego co się wydarza.
I nie rozumiem ludzi którzy chcą takie obrazy oglądać.
Tak, siebie też nie. I czuję wielką potrzebę przeczytania książki Susan Sontag 'Widok cudzego cierpienia', może coś mi się wyjaśni?

 

fot. Adam Pretty

Wszystkie nagrodzone i wyróżnione zdjęcia tegorocznej i poprzedniej edycji World Press Photo można obejrzeć na oficjalnej stronie.

I like photo na facebooku - zapraszam.  

20:36, piece_of_glass
Link
środa, 16 maja 2012
w kalifonijskim słońcu

Te zdjęcia uderzają niczym obuchem.
Budzą mieszane uczucia. Dezorientują. Drażnią. Fascynują.
Zachwycają i odpychają jednocześnie.
Są niejednoznaczne, kryją w sobie tysiące opowieści.

W bezlitosnym kalifornijskim słońcu odsłaniają inną twarz amerykańskiego życia.
To nie blichtr i sława Hollywood, to nie sukcesy i szampan, to nie amerykański sen.


 

 


fot. Katy Grannan

To zwykli, a jednocześnie niezwykli ludzie.
Każdy z nich to odrębna opowieść, los.
To stracone nadzieje i niespełnione marzenia.
To trudne doświadczenia, ale i optymizm.

 

 

 


fot. Katy Grannan 

Nie zawsze mamy pewność na kogo tak naprawdę patrzymy. To kobieta czy mężczyzna? Ktoś sławny? Sobowtór? Czym się zajmuje? Co robi w życiu?
O co tu chodzi?

“Everybody’s a dreamer and everybody’s a star
And everyone’s in show biz, it doesn’t matter who you are
And those who are successful
Be always on your guard
Success walks hand in hand with failure
Along Hollywood Boulevard”


/Celluloid Heros The Kinks/


 

 


fot. Katy Grannan

Jerry Saltz w New York Magazine pisze: 'She shows us prisoners of the street, celebrity impersonators, addicts, drag queens, born-again Christians, outcasts, and others baked pitilessly by the annihilating noonday sun'.
'[Grannan] pokazuje nam więźniów ulicy, odtwórców sław, nałogowców, drag queens, nawróconych chrześcijan, wyrzutków i innych wypalonych bezlitośnie przez niszczące południowe światło'.
Ale to wciąż mało, to wciąż nie jest cała prawda, to nie jest wystarczająca odpowiedź.


 

 


fot. Katy Grannan

Cykl 'Boulevard' Katy Grannan to opowieść o mieszkańcach i przechodniach z Zachodniego Wybrzeża USA. Zdjęcia zrobione zostały w Los Angeles (Hollywood Boulevard) i San Francisco (Tenderloin District).
Biała ściana, ostre światło i człowiek. Prostota kadru.

Katy Grannan to amerykańska fotograf. Zajmuje się portretem i fotografią konceptualną. Mieszka i pracuje w Kalifornii.
Interesujący wywiad z artystką na temat tego cyklu zdjęć można przeczytać tutaj.
Więcej zdjęć z tej i innych serii można zobaczyć na stronie Fraenkel Gallery.

I like photo na facebooku - zapraszam.  

15:35, piece_of_glass , odkrycia
Link
 
1 , 2