autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
czwartek, 30 maja 2013
sztuka podglądania

Pewien fotograf podgląda sąsiadów.
Mało tego, fotografuje ich.
Mało tego, zdjęcia publikuje i prezentuje na wystawach.

 

fot. Arne Svenson

Pewien fotograf podgląda sąsiadów.
Rzecz dzieje się w Nowym Jorku, ale mogła by się dziać w każdym większym mieście.
Nie jest to zwykłe podglądactwo, nie ma tu niczego z perwersji, wścibstwa czy ingerencji w cudze życie.
On patrzy i zatrzymuje w kadrze obraz który widzi.
Te zdjęcia przypominają malarskie płótna.
 Jest tu coś z poetyckich nastrojów VermeeraHammershoi, a może też i coś z obrazów Edwarda Hoppera? 
Chwile zatrzymane, chwile intymne, chwile samotności albo bliskości. Kiedy wydaje się nam, że jesteśmy zupełnie sami. Także z takich chwil składa się życie, choć zwykle jest ono prywatne, intymne i nieprzeznaczone dla oczu obcych ludzi.

 

 

 

 

fot. Arne Svenson

Pewien fotograf podgląda sąsiadów.
Ale czy to zasługuje na potępienie?
Fotografowani czują się obnażeni, chcą fotografa ciągać po sądach, a przecież najczęściej nie widać ich twarzy, nie wiemy kim są, może poza tym, że mieszkają na Manhattanie. A fotograf pokazuje nam... życie. Życie w wielkim mieście XXI wieku. Nasze życie.

Pewien fotograf podgląda sąsiadów na Manhattanie. Ale na tych zdjęciach nie ma śladu hałasu, ruchu, nieustającego i nieprzerwanego rytmu metropolii. Jest spokój, cisza, zwyczajność.

 
Arne Svenson: The Neighbors 

 

fot. Arne Svenson

I like photo na facebooku - zapraszam.

17:35, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 maja 2013
modelka i mama

Howard Schatz od 12 lat tworzy swój cykl portretów podwójnych: modelki i jej mamy.
Wybrane zdjęcia pokazał niedawno 'The New York Times', a ja pomyślałam, że Dzień Matki jest dobrą okazją by o tym projekcie wspomnieć i parę zdjęć pokazać.

 

 

 

 

fot. Howard Schatz

Te spotkania w kadrze matki i córki wiele mówią o ich wspólnej zależności.
Spojrzenie, gest, poza - to wszystko ma swój wyraz.
Jedyną instrukcją fotografa dla modelki jest zdanie: 'Po prostu bądź córką swojej matki'.

 

 

 

 

 

 

fot. Howard Schatz 

Więcej o projekcie można przeczytać w wywiadzie z Howardem Schatzem tutaj
Więcej zdjęć tutaj.  

A jeśli nazwisko skądś wydaje się wam znane, to słusznie. Kiedyś zachwycałam się ujęciami ludzkiego ciała wykonanymi przez Schatza i twórczym wykorzystaniem farby - warto sobie przypomnieć te znakomite zdjęcia.

I like photo na facebooku - zapraszam.

19:17, piece_of_glass , portret
Link
czwartek, 23 maja 2013
World Press Photo 2013

Jak co roku, znów na ostatnią chwilę, powędrowałam do poznańskiego Zamku by obejrzeć zdjęcia, które wygrały tegoroczną edycję World Press Photo. Zaglądając na wystawę od wielu lat wiem dobrze czego się spodziewać. Ale nie zmienia to faktu, że fotografie które oglądam poruszają, szokują, zaskakują.

W tym roku było kilka takich kadrów na które po prostu nie mogłam patrzeć. To bolało. Ta wystawa to trochę test wrażliwości widza. A ja? Właściwie po co tam idę? Dlaczego chcę oglądać obrazy pełne przemocy, niewyrażalnego bólu, rozpaczy, smutku, tragedii? Śmierć, krew, upadek, wojna, choroba. Nie wiem po co mi to. Może żeby docenić to co mam, żeby nie narzekać, tylko cieszyć się życiem? Nie wiem czy to właściwa odpowiedź, szukam nadal. Zresztą to nie moje motywacje są ważne, najważniejsze są zdjęcia. Zdjęcia w formacie rzadko przeze mnie oglądanym, przez co odbiór staje się bardziej bezpośredni, intensywny, szczegóły wyraźniejsze, efekt oddziaływania nieporównywalnie większy.

WWP to spotkanie z fotografią i ze współczesnym światem w jego najtrudniejszych momentach. Światem takim jakim jest, dalekim od tego co serwują nam kolorowe magazyny. Światem brutalnym, brzydkim, złym. Choć to tylko część prawdy, część ekspozycji. I pamiętać trzeba że mamy tu do czynienia z fotografią prasową, zdjęcia muszą być mocne, wyraziste, pełne treści.

Oprócz reportaży z czasów wojny (w tym roku zdominowała temat Syria), na wystawie można obejrzeć także zdjęcia w kilku innych kategoriach. Zawsze interesuje mnie portret, tym razem zaciekawiło też „Życie codzienne”.

Patrzę zatem.
Patrzę na czyiś wakacyjny poranek i zdjęcie przypominające wiele podobnych sytuacji.
Patrzę w oczy kobiety w moim wieku, która na utrzymanie rodziny zarabia prostytucją.
Patrzę na człowieka, który modli się przed posiłkiem złożonym z hamburgera.
Patrzę na zniekształcone twarze niczym z obrazów Picassa.
Patrzę na zawodników sumo i na koszykarki trenujące z narażeniem życia.
Patrzę na zupełnie białą dziewczynkę.
Patrzę na ciemnoskóre prostytutki i ich miejsca pracy.
Patrzę na małego chłopca, który przeżył samobójstwo swojej rodziny.
Patrzę na chłopaka, którego siostra poznaje na nowo przez fotografowanie go.
Patrzę na małe dzieci pozostawione przez rodziców, którzy wyjechali za pracą.
Patrzę na ludzi, którzy przetrwali tsunami i próbują żyć dalej.
Patrzę na dzieci uczące się pod mostem.

Patrzę, patrzę, patrzę...

Patrzę odważnie, przyglądam się szczegółom, odchodzę by spojrzeć z daleka.
Tylko reportaż o kobiecie z dzieckiem oblanej kwasem przez męża omijam.
Już nie mogę patrzeć. Dość.

W centrum zawsze pozostaje człowiek. Jego twarz, jego los, jego świat.
Mimo, że nadrzędne są tu world/press/photo czyli świat/prasa/fotografia.

Niektóre zdjęcia były niemal symboliczne, inne niejako na przekór temu co pokazywały wydawały się być poetyckie. 
Cieszą polskie akcenty i sukces dwóch fotografek - Anny Bedyńskiej i Iwony Szwarc. Trudno o tym nie wspomnieć.

I jak zwykle, są takie kadry które ze mną zostały na dłużej, tuż pod powiekami. 
Kilka z nich poniżej.


 

fot. Nemanja Pančić 

 

fot. Altaf Quadri

 

fot. Majid Saeedi

 

fot. Micah Albert

 

fot. Dominic Nahr

 

fot. Daniel Berehulak

 

fot. Yongzhi Chu

 

fot. Anna Bedyńska

 

fot. Stephan Vanfleteren 

 

fot. Ananda van der Pluijm

W Poznaniu wystawa dziś się zakończyła, ale rusza dalej w trasę po Polsce. Jeśli trafi do waszego miasta idźcie, zobaczcie. Naprawdę warto. 
A wszystkie nagrodzone i wyróżnione zdjęcia można oglądać na stronie World Press Photo

I like photo na facebooku - zapraszam. 

22:38, piece_of_glass
Link
czwartek, 02 maja 2013
pożądanie w Paryżu

'Desire'.
Pożądanie.


Taki tytuł będzie mieć wystawa fotografii Patricka Demarcheliera której otwarcie zapowiadane jest niebawem.

Wystawa będzie miała miejsce w paryskiej A. Galerie.
Zaprezentowane zostaną najpiękniejsze czarno-białe fotografie m.in. Christy Turlington, Kate Moss, Gisele Bundchen. 

 

 

 

fot. Patrick Demarchelier 

Patrick Demarchelier - Desire
A. Galerie, Paryż

13.05 - 22.07. 2013
 

I like photo na facebooku - zapraszam.

15:20, piece_of_glass , portret
Link