autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
piątek, 29 czerwca 2012
w zawieszeniu

Stoi?
Płynie?
Lewituje?
Unosi się w powietrzu?
W powietrzu nie, ale w jakiejś przestrzeni.
W wodzie.
Zamrożony w ruchu.
Nigdy nie opadnie na dno, nigdy się nie wynurzy.
Zamknięty w pułapce kadru.

 

fot. Kanoa Zimmernan

Kto? Nurek na zdjęciu Kanoa Zimmernana.
To dość ciekawe, by nie rzecz: ryzykowne, fotografować podwodne życie w czerni i bieli.
Z lektury 'National Geographic' i filmów przyrodniczych wiem, że bywa tam niezwykle kolorowo. No i przecież jeszcze 'Wielki Błękit' był.
Skąd więc decyzja fotografa by pokazać oceany 'zrobione na szaro'? Nie wiem.

 


fot. Kanoa Zimmernan

Są światy, których raczej nigdy nie dotknę bezpośrednio.
Choć nigdy nie mów nigdy, bo jakby nie było Leni Riefenstahl w leciwym wieku zrobiła licencję nurka.
Jak podaje wikipedia: 'W późnych latach 70. Riefenstahl skłamała na temat swojego wieku, aby zdobyć uprawnienia płetwonurka i rozpocząć karierę w fotografii podwodnej. W swoje setne urodziny, 22 sierpnia 2002 wydała film zatytułowany Impressionen unter Wasser, przedstawiający życie w oceanach'.
Czyli, że można.

No, ale ja nie Leni i są na szczęście inne sposoby poznawania świata, także tego pod wodą.
Jednym z nich są zdjęcia autorstwa Kanoa Zimmermana.
Zajrzyjcie na stronę - polecam zwłaszcza Free Dive.

I like photo na facebooku - zapraszam.

23:40, piece_of_glass , odkrycia
Link
środa, 20 czerwca 2012
autoportret ze sławą - Alfred Eisenstaedt

Jakoś tak się dzieje, że rzadko możemy oglądać fotografa przy pracy.
Schowany za aparatem fotograficznym jest obecny, ale jakby go nie ma.

I potem cóż, że fotografował największe sławy jak nie ma dowodu, że się z nimi spotkał, podał im rękę, siedział obok, rozmawiał.


fot. Alfred Eisenstaedt 

Być może wielu fotografom nie zależy wcale na tym by mieć zdjęcie z gwiazdą, słynną osobą. Niektórym wystarczy sam zaszczyt zatrzymania jej w kadrze.
A siebie fotografowie na zdjęciach nie lubią i z zasady nie fotografują się.
(Bo że autoportret to naprawdę niełatwa sprawa to już wiemy. Choć kilka znakomitych przykładów można podejrzeć tutaj i tutaj).

Ale Alfred Eisenstaedt był inny.
Fotografował największe sławy dla magazynu 'Life', ale prócz oficjalnych zdjęć zgromadził też kolekcję zdjęć bardziej osobistych.
Sławny człowiek i ja. Taka prywatna seria. Autoportret z gwiazdą.

 

 

 

 

 


 

fot. Alfred Eisenstaedt 

Niektóre z tych zdjęć nieco nas rozbawiają być może, ale dobrze pokazują człowieka jaki stał za obiektywem.
Alfred Eisenstaedt był trochę aktorem, niejedno zdjęcie jest tu ustawione i zaplanowane, ale wiele wydaje się być naturalnymi i niewymuszonymi.
Spotkanie z nim musiało być zabawne.


 

 

fot. Alfred Eisenstaedt

Dlatego dziś nie będzie znanych zdjęć mistrza, ale te prywatne, odkryte przez fotoedytorkę 'Life'a' Liz Ronk.


 


fot. Alfred Eisenstaedt

A na koniec jego wersja jego najsłynniejszego zdjęcia z VJDay.
(Tu możecie o nim więcej przeczytać).


fot. Alfred Eisenstaedt

 


fot. Bill Shrout

Dlatego warto pamiętać, że jeśli przyjdzie wam fotografować sławną osobę dodajcie sobie do kolekcji jedno wspólne zdjęcie.
Albo nawet jeśli nie jest sławna, a bardzo ją lubicie, to wspólna fotka będzie okazją do miłej rozmowy i wspomnień po latach.
Tak, zdjęcie może zastąpić nam pamięć, która bywa zawodna.

I tak sobie jeszcze pomyślałam, że fajnie było by się móc spotkać z panem Alfredem i usiąść wraz z nim nad albumem jego zdjęć i posłuchać jego opowieści o ludziach i zdjęciach...

I like photo na facebooku - zapraszam. 

23:46, piece_of_glass , mistrzowie
Link
piątek, 08 czerwca 2012
gdzie jest Uma?

Uma Thurman mnie nie zachwyca.
Ale nie musi przecież. (To przecież jasne - zazdroszczę jej ;)

Niemniej jednak jest to osoba bardzo fotogeniczna.
W lutowym numerze włoskiego 'Vogue'a' fotografował ją Peter Lindbergh.
Sesję nazwano 'Seeking Uma' - W poszukiwaniu Umy.

 

 

fot. Peter Lindbergh

Właściwie to te zdjęcia układają mi się tak:


fot. Peter Lindbergh

Więcej zdjęć tutaj.

I like photo na facebooku - zapraszam. 

22:32, piece_of_glass , film
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 czerwca 2012
Jeff Bridges i Widelux

Kiedy jakiś czas temu pytałam przed czyim obiektywem chcielibyście się pojawić to swoją odpowiedź już dobrze znałam.
Chciałabym by zdjęcie zrobił mi Jeff Bridges.
I to z kilku powodów.
Pierwszy jest banalny: po prostu lubię Jeffa.
Drugi: bo okazało się, że fotografuje on już od dawna.
Trzeci: bo fotografuje bardzo specyficznym sprzętem.
Czwarty: bo dzięki temu aparatowi Jeff też mógłby być na zdjęciu (choć to nie najlepszy argument, bo przecież są i inne sposoby).
Piąty: bo zdjęcia robione Wideluxem są dość oryginalnym podejściem do fotografowania.
I tak dalej.

A teraz od początku.
Tak, jeśli nie wiedzieliście tego dotąd jeszcze to wiedzcie, że poza aktorstwem Jeff Bridges zajmuje się też fotografią. To bardziej hobby niż drugi zawód, ale efekty jego zabaw z Wideluxem są naprawdę interesujące (szczególnie dla kogoś kogo interesują kulisy powstawania filmów).

 


fot. Jeff Bidges

Bridges fotografuje to co dzieje się na planach filmowych produkcji w jakich akurat bierze udział.
Fotografia nie jest mu zupełnie obcą sprawą, bo już jako młody chłopak się nią interesował. Wybrał jednak ruchome obrazy - kino.

 

fot. Jeff Bidges

A od jakiegoś czasu, a dokładniej od momentu gdy w 1976 kręcił remake King Konga (i w ramach przegotowań do roli znów sięgnął po aparat fotograficzny) oraz swoich urodzin kiedy to dostał w prezencie od żony rzeczonego Wideluxa, Jeff dokumentuje życie na planie filmowym i nie tylko.

 


fot. Jeff Bidges

No dobrze, a co to jest ten Widelux? Dokładnie rzecz ujmując jest to 35mm Wide-Lux Camera.
Nie jestem mocna w technicznych specyfikacjach, ale najkrócej mówiąc jest to japoński aparat do zdjęć panoramicznych, dziś już nie produkowany (ciekawych odsyłam np. tutaj, ale też polecam poszperać w necie).


 

 

 

 

 

fot. Jeff Bidges

Tu tylko kilka wybranych zdjęć. Warto zajrzeć na stronę Bridgesa by zobaczyć więcej. Niejednokrotnie zdjęcia z planu pokazują żmudną pracę nad filmem, rozmowy, przymiarki kostiumów, próby, próbne zdjęcia.
A dla zainteresowanych - książka.

 

fot. Jeff Bidges

I like photo na facebooku - zapraszam. 

00:32, piece_of_glass , odkrycia
Link