autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
środa, 22 października 2008
Hanne van der Woude_rude jest piękne!

Hanne van der Woude to młoda holenderska fotografka.

Cztery lata temu była w okolicy miasta Nijmegen (na wschodzie Holandii, blisko granicy z Niemcami). Postanowiła zrealizować plener niedaleko rzeki Waal. Zachwyciła ją zieleń, ale chciała uczynić ją jeszcze bardziej intensywną. Wpadła na pomysł, że jeśli w kadrze pojawią się osoby rudowłose, to osiągnie cel. Rozpoczęła poszukiwania. Stało się to niemal jej obsesją.
A pewnego dnia przeczytała w prasie, że populacja ludzi o naturalnie rudych włosach maleje. Tak zrodził się w jej głowie pomysł, by sfotografować jak najwięcej rudowłosych, a później wydać książkę.

Powstała książka 'MC1R - naturalnie rude włosy', w której możemy obejrzeć 150 różnych portretów ludzi o tym niezwykłym kolorze włosów.

Każdy kadr został przez Hanne starannie zaplanowany.
Niejednokrotnie celowo użyła sztucznego światła po to by podkreślić odcień włosów, dodać ekspresji rudości.

Hanne nie jest pierwszą osobą, którą zaintrygowały rudowłose osoby.
W latach 90-tych był projekt Joela Meyerowitza, później Uwe Ditza.
Jednak to co odróżnia fotografie Hanne van der Woude to fakt, że oprócz niezwykłej urody portretów mamy też na jej zdjęciach fragmenty pejzażu Holandii.

Te dwa elementy: rudy i holenderski tworzą całość, która zapada w pamięć.

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Hanne van der Woude

17:19, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 października 2008
mężczyzna jesienny

Trochę dekadencki, nieco nostalgiczny, romantyczny...
Z całą pewnością intrygujący.

Fotografii Eugenio Recuenco odsłona kolejna.

 

 

 

fot. Eugenio Recuenco

18:40, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 13 października 2008
bez happy endu

Aneks do bajek na dobranoc.

A co by było gdyby...

Tej księżniczki nie obudził żaden książę.
Zasnęła na wieczność...

fot. Eugenio Recuenco

Fotografie Recuenco przypomniały mi o twórczości Angeli Carter i jej reinterpretacjach baśni.
Warto przeczytać choćby 'Czarną Wenus'. Tu więcej o autorce.

12:32, piece_of_glass , odkrycia
Link
sobota, 11 października 2008
bajki na dobranoc

Fotografii Eugenio Recuenco ciąg dalszy.

 

 

 

 

fot. Eugenio Recuenco

00:02, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 października 2008
Eugenio Recuenco

Ten hiszpański fotograf uwiódł mnie totalnie.
Nic na to nie poradzę, chętnie się poddałam.
Zajrzałam do jego portfolio i przepadłam na długi czas.
Lojalnie ostrzegam.

Kim jest Eugenio Recuenco?
To jeden z najważniejszych obecnie fotografów hiszpańskich.
Sukces odniósł jako fotograf reklamowy i modowy. Pracował i nadal pracuje dla największych marek światowych. Ale to wydaje się całkiem nieważne dla tego, kto ogląda jego zdjęcia.

To typ, który odbiega od standardów.
Jego zdjęcia są niesamowite. Wiem jak to brzmi, ale one takie właśnie są!
Dosłownie.

Recuenco bardzo chętnie odwołuje się do dzieł znanych malarzy.
Inspiruje go Goya, El Greco, ale też mistrzowie niderlandzcy. 

Innym źródłem inspiracji jest kino.
Często nawiązuje do klasyki. Są odwołania do kina niemego, Hitchcocka, ale też do amerykańskiego filmu noir.
I do współczesnego kina popularnego, zwłaszcza tego opartego na komiksowych opowieściach.

Czerpie też z literatury: z bajek, baśni i niesamowitych mrocznych opowieści.
Sięga też po stare reklamy gazetowe. Właściwie tych źródeł jest mnóstwo.

Warto też przyjrzeć jak różne techniki fotograficzne wykorzystuje, jak operuje światłem, jak świadomie kreuje obraz.

Świat jego fotografii jest często niezbyt przyjemny.
Jest mroczny, ponury, straszny, dziwny, ale jednocześnie intrygujący, fascynujący i wciągający.
Odpycha i przyciąga jednocześnie.

Nie chcę za dużo pisać. Cała radość polega na odkrywaniu tego świata samemu. 
Będę go tu zatem dawkować stopniowo.

 

 

 

 

 

 

fot. Eugenio Recuenco

Nawet jeśli te akurat zdjęcia nie wydają się oryginalne (to możliwe?), to i tak warto obejrzeć inne.
Które już wkrótce i na moim blogu.

00:18, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2