autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
poniedziałek, 28 października 2013
stary Nowy Jork

Nowy Jork. Marzy mi się od jakiegoś czasu. Sama nie wiem dlaczego. Za rok, na kolejne (okrągłe) urodziny marzy mi się tam polecieć i zobaczyć Nowy Jork, tak w ramach świętowania czy też prezentu urodzinowego. Choć nie jest ważne czy mi się uda zrealizować ten plan, samo marzenie też jest ok. 
Starego Nowego Jorku nie zobaczę, ale od czego jest fotografia? 

 

 

fot. via: facebook.com/OldNewYorkImages

Lubiłam zaglądać na bloga Nowojorskie gadanie, potem z chęcią sięgnęłam po książkę 'Nowy Jork, przewodnik niepraktyczny' Kamili Sławińskiej. Trochę szkoda, że zamilkła. Wędrowałam po Nowym Jorku z Marią Kornatowską ('Rozmyślania przy makijażu') i z Zuzanną Głowacką ('Nowy Jork pod wodą'). Już za chwilę znów tam zawitam, bo w księgarniach pojawił się 'Deliryczny Nowy Jork' Rema Koolhaasa i 'Nowy Jork' Magdaleny Rittenhouse.
Nieustająco tropię tę NYC w kinie, nie tylko u Allena. 

Równie chętnie śledzę tę metropolię na fotografiach, czego ślady można znaleźć i na tym blogu. W kadrach Feiningera, Erwitta, Abbott, Bradforda, HalabanaKlapwalda, z blogu Shorpy. 
A dziś zaczęłam śledzić na facebooku stronę Old Images of New York, poleconą przez Kamilę. I to z tej strony pochodzą wszystkie zebrane tu zdjęcia.
Wszystko wskazuje na to, że będzie to nowojorska jesień! 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. via: facebook.com/OldNewYorkImages

Właściwie każde z tych zdjęć jest ciekawe, opowiada swoją historię. Nad każdym warto zatrzymać się dłużej, przyjrzeć szczegółom, poczuć atmosferę. 
Wybaczcie, że nie podpisuję autorami, zapewniam, że na stronie zdjęcia są dobrze opisane, wskazane jest miejsce, adres, pojawia się data powstania i w miarę możliwości także autor lub autorka zdjęcia. Podpowiem tylko, że w tym zestawie przeze mnie tu prezentowanym jest i zdjęcie Berenice Abbott, Vivian Maier czy Eliotta Erwitta. Kto chce może próbować zgadywać albo można też zajrzeć na wskazaną przeze mnie stronę Old Images of New York

 

fot. via: facebook.com/OldNewYorkImages

I like photo na facebooku - zapraszam.

21:10, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 października 2013
infantka Roversiego

Infantka, czyli królewna. Słowo od razu odsyła do malarstwa Diego Velázqueza i hiszpańskich księżniczek w usztywnionych dziwnymi krynolinami sukniach.
Ale dla mnie od dziś będzie się kojarzyło z pewnym zdjęciem z sesji Paolo Roversiego. 

 

fot. Paolo Roversi

Rok temu znalazłam jedno z TYCH zdjęć, co to tak zapadają w pamięć i nie chcą nas opuścić. Pytałam wówczas (na facebooku) czy ktoś z czytelników nie zna autora tego zdjęcia. Sugerowano Newtona, ale to przecież zupełnie nie jego klimaty. Szukałam, szukałam, ale nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na to proste pytanie: kto zrobił to zdjęcie? Ot, przekleństwo dzisiejszych czasów i przypinania fot na pintereście czy tumblr, niekoniecznie z podaniem źródła czy wskazaniem autora. Można się zżymać, denerwować, albo... odpuścić, bo jak się okazuje czasem odpowiedź znajduje nas sama.

A zatem przed wami sesja Paolo Roversiego.
Sesja 'Infanta style' dla włoskiej edycji 'Vogue' /wrzesień 1997/.

 

 

 

 

 

 


 

 

fot. Paolo Roversi

I like photo na facebooku - zapraszam. 

22:39, piece_of_glass , mistrzowie
Link
środa, 23 października 2013
płomień

Ponieważ jak sądzę wielu z was nie zagląda na profil bloga na facebooku (a warto, bo tam czasem ciekawe linki, przypomnienia starszych postów, informacje o wystawach, konkursach itd.), to postanowiłam to zdjęcie pokazać także na blogu.

Jest niesamowite.

I to zdanie się powtarza w komentarzach. Autorem zdjęcia jest Anton Merkulov.
Wyszukałam jego portfolio, przejrzałam. Fotografuje sporo, ale jakoś mało które jego zdjęcie jest tak niezwykłe i zachwycające jak to właśnie. I tak się zastanawiam, czy przypadkiem także nie dlatego, że obyło się tu bez (nadmiernej) fotoszopowej obróbki. 

W tym zdjęciu jest siła, światło, emocje. 
Takich zdjęć trzeba sobie życzyć więcej.

 

fot. Anton Merkulov

I like photo na facebooku - zapraszam.

11:30, piece_of_glass , portret
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 października 2013
pomiędzy

Są takie zdjęcia. Przypadkiem gdzieś zobaczone.
Wcale nie słynne, uznane, rozpoznawalne. 

Zapadają w pamięć.
Dlaczego?
Niosą jakąś opowieść?
Odnoszą się do naszego nastroju, chwili, pory roku?
Coś przypominają?

To jest właśnie takie zdjęcie.

 

fot. Huma Rosentalski

Nie mam pojęcia kim jest fotograf i czy słusznie przypisuję mu autorstwo tej foty.
Nie wiem co to była za sesja. A może przerwa w sesji.
I nie ma to znaczenia.
Ten obraz jest. I coś do mnie mówi. I to wystarcza.
Posyłam go dalej w świat.

I like photo na facebooku - zapraszam.

00:16, piece_of_glass , portret
Link
czwartek, 17 października 2013
pejzaż rozmyty

Jesień. Mokro. Pada deszcz.
Może dlatego tak mi się podobają te rozmazane pejzaże i pewna ceramika z Finlandii? Kto wie. A może chcę oswoić smutną, szarą jesień i dojrzeć w niej coś więcej? Kto wie. 

I tak przypomniałam sobie pewne zdjęcia, choć raczej powinnam chyba napisać dzieła sztuki. Pewna francuska artystka Fabienne Rivory stworzyła projekt o nazwie LaBocoff. To połączenie fotografii i malarstwa akwarelowego, wspomnień i rzeczywistości, świata prawdziwego i wymyślonego. 

 

 

 

fot. Fabienne Rivory

Więcej prac z cyklu tutaj

Uśmiecham się właśnie, bo przeglądając portfolio Rivory okazało się, że ten projekt był już na moim blogu. Zachwycały mnie wówczas zdjęcia kwiatów, roślin - drobiazgi. Wracam do początków, blog zakreśla koło. Czy to coś znaczy?

I like photo na facebooku - zapraszam. 

23:06, piece_of_glass , odkrycia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2