autorka bloga:
Agata Ziółkiewicz


kontakt piece_of_glass(at)gazeta.pl





follow on Bloglovin

Follow i_like_design's board photo on Pinterest.


Zawartość bloga: notki, wybór tematów, zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, ale zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note.
I do not have any rights to the photos featured on this page.
All photos are credited to their rightful owners.


polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | film | książka | mistrzowie | moda | odkrycia | one photo | portret | vintage
RSS
poniedziałek, 06 października 2014
pani i pies

Trwają spory czy pies upodabnia się do właściciela czy też może odwrotnie.
Niezależnie od tego jak jest naprawdę, ciekawie jest takie zjawisko podglądać i samodzielnie własną teorię ukuć, szukając w życiu przykładów.

Motyw podobieństwa ludzi i zwierząt wykorzystano także w tej sesji.
Choć tym razem na początku był pies, a potem reszta (czytaj: moda wielkich projektantów), a przynajmniej tak się wydaje.
Mamy tu zatem 
topowe modelki i rasowe psy w duetach. Pozują rewelacyjnie.
Pomysł, jako się rzekło, może wcale nie taki znów oryginalny czy nowatorski, ale realizacja fantastyczna.

Koncept i stylizacja: Charlotte Stockdale, zdjęcia: Platon.  

 

 

 


 

 

 

 

 

 

fot. Platon

I like photo na facebooku - zapraszam. 

 

fot. Platon

18:23, piece_of_glass , moda
Link Komentarze (2) »
środa, 24 września 2014
Horst P. Horst

Jego słynną fotografię gorsetu znają wszyscy. Podobnie jak portrety Coco Chanel.
Elegancja, styl, wyrafinowanie. Mistrzowskie światło i kompozycja. 
Horst P. Horst i jego fotografia. 

 

fot. Horst P. Horst

Tak naprawdę nie nazywał się Horst i nie był Amerykaninem.
I początkowo wcale nie myślał zajmować się ani fotografią ani modą.

Urodził się w 1906 roku w Niemczech jako Horst Paul Albert Bohrmann. W 1930 przyjechał do Paryża, by studiować architekturę pod okiem słynnego Le Corbusiera. Studiował architekturę i design, ale też włączył się w życie towarzyskie i artystyczne tego miasta. Spotkanie z fotografem Georgem Hoyningen-Huene zmieniło jego pierwotne plany i całe późniejsze życie. Horst został jego asystentem, modelem, kochankiem i postanowił, że odtąd zajmie się fotografią. Czasy oraz panująca wówczas atmosfera i krąg znajomych sprzyjały. Uczył się fotografii, ale też studiował przedstawienia ciała na greckich rzeźbach czy w klasycznym malarstwie. Nieobcy stał mu się też surrealizm. To wszystko przełożył twórczo w swojej pracy i jest to wyraźnie zauważalne w jego fotografii.

 

 

 

fot. Horst P. Horst

Już w 1931 roku rozpoczął współpracę z 'Vogue'. Współpracę, która trwała 60 lat i w trakcie której wykonał blisko 90 okładek. Fotografował dla edycji francuskiej, brytyjskiej i amerykańskiej. Doskonale prezentował najnowsze kreacje nie tylko największych projektantów. Swój czas dzielił między Paryżem a Nowym Jorkiem.
To właśnie w Nowym Jorku spotkał Coco Chanel, by potem fotografować jej modę przez kolejne trzydzieści lat. Kilka lat później po tym spotkaniu, Horst miał już swoje własne studio na 19 piętrze wieżowca na Lexington Avenue, na Manhattanie. 

 

 

fot. Horst P. Horst

Dla Horsta ważne było wszystko: od ogółu do szczegółu, od kreacji którą fotografował po ułożenie dłoni modelki. W swojej pracy korzystał z pomocy z wielu utalentowanych ludzi: stylistów, scenografów, modelki, jednak to do niego należało ostatnie słowo. Co ciekawe, on tylko robił zdjęcie, sprawy edycji, kadrowania, poprawek czy druku pozostawiając innym. Ale to tylko znaczyło bardzo wiele. Fotograf dokładnie aranżował plan zdjęciowy, szczegółowo przygotowywał ustawienie światła czy pozy modelki.

 

 

 

fot. Horst P. Horst

Zdjęcia wykonane w latach 30. i 40. należą do kanonu fotografii mody i wciąż silnie oddziałują, zarówno na modę jak i na fotografię portretową. Mimo, że niektórzy zarzucają mu pewien manieryzm, nie zmienia to faktu doskonałości jego kadrów. Choć przyznać trzeba, że to chłodne, wyrafinowane piękno, bardziej wykreowany perfekcyjny obraz niż rzeczywistość, ale czy nie o to chodzi w fotografii mody? O tworzenie pięknych obrazów dalekich od rzeczywistości, o stwarzanie iluzji?

 

 

fot. Horst P. Horst

Oprócz mody fotografował także arystokrację, tą prawdziwą i tą nową, czyli gwiazdy ekranu i sceny: m.in. Bette Davies i Marlenę Dietrich.
Prywatnie, w 1943 roku przyjął obywatelstwo amerykańskie i nazwisko Horst P. Horst. Kilka lat wcześniej poznał brytyjskiego dyplomatę Valentina Lawforda, z którym tworzyli parę, adoptowali i wychowali razem syna. Lawford zmarł w 1991 roku, Horst 8 lat później.

 

fot. Horst P. Horst

W Londynie, w Victoria&Albert Museum, trwa właśnie wystawa poświęcona dorobkowi artystycznemu tego znakomitego fotografa. Można obejrzeć blisko 250 fotografii, głównie czarno-białych, ale też kolorowych. To niezwykła okazja poznania jednego z mistrzów fotografii. Wystawa potrwa do 4 stycznia 2015, więcej informacji znaleźć można tutajPolecam też stronę poświęconą fotografowi. Horst był nie tylko znakomitym portrecistą, ale fotografował również martwą naturę czy akty. Warto przyjrzeć się bliżej jego zdjęciom, nie tylko modowym. 

 

 

 

fot. Horst P. Horst

‘Fashion is an expression of the times. Elegance is something else again’.
Moda jest wyrazem swoich czasów. Elegancja to coś innego. 
Horst P. Horst 

 

fot. Horst P. Horst 

I like photo na facebooku - zapraszam.

18:51, piece_of_glass , mistrzowie
Link
piątek, 19 września 2014
Garbo

Greta Garbo. Gdyby żyła, wczoraj skończyłaby 109 lat.
Garbo - legenda kina.
Boska Garbo.
Tak o niej pisano, mówiono, tak ją postrzegano.


fot. Clarence Sinclair Bull 

Kobieta - tajemnica. Tak wykreował ją Hollywood, gdzie funkcjonował perfekcyjnie system gwiazd, ale taką też miała osobowość. Paradoksalnie, nie lubiła tłumów, unikała ich, ponoć w scenach zbiorowych zastępowała ją inna osoba.Totalny ekshibicjonizm dzisiejszych celebrytów to drugi biegun tego o co jej w życiu chodziło. Odeszła z zawodu u szczytu popularności, nie tłumacząc wiele, by już nigdy nie pojawić się publicznie (oficjalnie). 
Zawsze się zastanawiałam co w takim razie robiła, czym się zajmowała, jak wypełniała swoje dni? Cóż, mieszkała w Nowym Jorku, więc czasem pewnie wystarczyło wyjść z domu.

Lata temu, kiedy moją pasją był film, czytałam sporo o kinie lat 30., 40., próbując zrozumieć fenomen tej aktorki. Kim była, dlaczego zrezygnowała z zawodu, ukryła się? Ale im więcej wiedziałam, tym więcej było pytań. Pytań bez odpowiedzi. Biografia jaką przeczytałam nie zaspokoiła ciekawości, a wzbudziła lekki niesmak. Czasem lepiej nie wiedzieć wszystkiego, nie wiedzieć więcej. Albo czy też może raczej: nie czytać czyichś domysłów na temat. 

Dziś jej nazwisko nieco może już przebrzmiało i nie budzi wielkich emocji.
A jednak Boska Garbo pozostanie na zawsze Legendą Kina, Tajemnicą.

 

 


fot. Edward Steichen

Jedno jest pewne: pozowała i fotografowała się doskonale. Hollywoodzkie studia zatrudniały specjalistów, którzy pieczołowicie kreowali wizerunek gwiazd ekranu. Ważne było całe mnóstwo elementów: makijaż, fryzura, stroje, spojrzenia, uśmiechy, stylizacja, dekoracje, oświetlenie. Fotografie były ważnym narzędziem promocji zarówno każdego nowego filmu, jak i samej gwiazdy. Stwarzały obrazy półboskich istot, niedostępnych dla zwykłego człowieka. Jedyną możliwością ich spotkania było pójście na seans filmowy.

 

 

materiały promocyjne filmów 'Pocałunek' (1929)i 'Jaką mnie pragniesz' (1932)

Garbo fotografowali znakomici fotografowie. Co ciekawe, z jednym z nich, Cecilem Beatonem, przyjaźniła się całe życie. I jeśli ktoś jest bardzo ciekaw tej prywatnej Grety Garbo to polecam poszukać jego zdjęć. Znajdziecie tam już nie młodą ale wciąż piękną kobietę, uśmiechniętą, zrelaksowaną, z ufnością i spokojem spoglądającą w obiektyw. Owszem, pozującą, ale już bez tej sztuczności jaką narzucały studia filmowe. 

Więcej zdjęć Grety Garbo wykonanych przez różnych fotografów dostarcza strona garboforever.com, zakładka Gallery. Sama strona to istna kopalnia wiedzy na temat Garbo, warto zajrzeć.

 

fot. George Hoyningen-Huené

I like photo na facebooku - zapraszam.

17:39, piece_of_glass , film
Link
czwartek, 18 września 2014
jesienna ekstrawagancja

Ech, ten facebook. To przez niego jest tu na blogu mniej. Mniej zdjęć, mniej treści i obecności. Bo tam szybciej, łatwiej, no i odzew widoczny od razu. I piszę tam, że szukam ciekawych tematów, a przecież mam je tuż pod nosem. To te zdjęcia, które wrzucam na profil I like photo na facebooku właśnie!
Dlatego dziś rozwijam temat.

Pojawiło się ostatnio jedno zdjęcie z sesji dla magazynu 'Interview', napisałam, że numer wrześniowy kusi. Z jakiegoś powodu uznałam za najlepsze tylko to jedno zdjęcie, a tymczasem reszta sesji wcale nie jest gorsza, sami zobaczcie.  

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Patrick Demarchelier

Trudno powiedzieć co jest motywem przewodnim, jaki jest tytuł sesji. Mamy tu elegancję i nonszalancję. Stroje na zimę, ale i na... hmmm... specjalną okazję. A może mamy oto przed sobą współczesną księżniczkę kochającą ekstrawagancję? Jakkolwiek by nie było - fotografie cieszą oczy. To fotografia modowa w najlepszym wydaniu. Co więcej, niepotrzebne tu były jakieś niezwykłe plenery na końcu świata. Perfekcyjna sesja w studio. 


fot. Patrick Demarchelier

Autorem zdjęć jest znany i ceniony francuski fotograf mody 
Patrick DemarchelierOd lat pracuje z największymi, zarówno z magazynami, jak i markami czy znaczącymi nazwiskami w świecie mody. W tej sesji współpracowała z nim modelka Anna Ewers.

 

fot. Patrick Demarchelier

I like photo na facebooku - zapraszam.

11:13, piece_of_glass , moda
Link
wtorek, 16 września 2014
antidotum

Czy możliwe jest porzucenie czerni, szarości? 
Jak wyjść z burej rzeczywistości, która już zaraz, za chwilę, choć słońce wciąż rozpieszcza latem.
Jesień idzie. Pora na kolor. Antidotum?
Podpowiedź: październikowe Elle Canada.
Zdjęcia: Leda & st. Jacques. 


 

 

 

fot. Leda & St.Jacques

I like photo na facebooku - zapraszam.

22:47, piece_of_glass , moda
Link